|
Oto mój kulinarny blog. Pamiętam bardzo dobrze jak w wieku 13 lat uparłam się aby sama upiec ciasto. Moja mama była wtedy przerażona, na moje szczęście albo i nie ciasto wyszło. Od tego czasu stopniowo przejmowałam pałeczkę mistrza cukierniczego w moim domu - mojego taty Dzisiaj niedziela bez pieczonego, to zmarnowana niedziela. Z czasem do tego dołączyła miłość do potraw gotowanych, smażonych i tak o to powstał pomysł na bloga. Zapraszam do czytania i do komentowania, a także do próbowania przepisów we własnym domu.
Blog > Komentarze do wpisu
Ballantine's cakeDzisiaj niedziele i mimo, iż sezon truskawkowy w pełni, to dzisiaj zaproponuje coś innego. Ciasto z whisky, które podbiło serca mojej rodziny. Przepis znaleziony gdzieś w necie ale dzisiaj już nie bardzo pamiętam gdzie.
Ciasto: pół szklanki oleju, dwie szklanki mąki, 1 szklanka mleka, 2 jajka, szklanka cukru, 2 łyżki dżemu, 1 łyżka kakao, łyżeczka proszku do pieczenia i płaska łyżeczka sody. Wszystkie składniki oprócz białek zmiksować. Ubić białka i delikatnie wymieszać z ciastem. Wyłożyć na blaszkę i piec około 40 minut. Krem: puszka mleka skondensowanego, słodzonego gotowana trzy godziny lub gotowa masa krówkowa, kostka masła, 0,5 szklanki whiski. Masło utrzeć i dodawać po łyżce karmelu i whisky. Zrobić poncz: 1,5 szklanki naparu z herbaty i pół szklanki whisky. Ciasto przekroić na pół, nasączyć ponczem i przełożyć połową masy karmelowej. Przykryć drugą połową ciasta, nasączyć ponczem i posmarować pozostałym kremem. Na wierzch układać herbatniki maczane w pozostałym ponczu. Polać polewą czekoladową. Ciasto najlepsze jest na drugi dzień, gdy się "przegryzie" :) niedziela, 14 czerwca 2009, emka1014
TrackBack
|
|